Sopot słynie, przede wszystkim, z drewnianego mola, które uchodzi za najdłuższe w Europie. Mało kto kojarzy to miasto z końmi, hipodromem i gonitwami. Tymczasem to właśnie w Sopocie znajduje się jedyny na świecie tor wyścigów konnych z widokiem na morze.
Jego historia sięga lat 70. XIX wieku, kiedy to po raz pierwszy tereny pomiędzy potokiem granicznym, oddzielającym Sopot od miasta Gdańska, a dzisiejszą ulicą Polną zaczęto wykorzystywać do uprawiania jeździectwa. Rozgrywanie regularnych gonitw rozpoczęto na tym terenie w roku 1898, kiedy to powstały, istniejące do dziś, dwie trybuny dla publiczności, hala totalizatora i płyta toru. Od początku tor wyścigów konnych w Sopocie był wykorzystywany jako tor sezonowy, a konie na gonitwy były dowożone z zewnątrz.
Od początku tor wyścigów konnych w Sopocie cieszył się dość dużą popularnością, przede wszystkim, ze względu na swoje malownicze położenie. Z jednej strony rozciąga się z niego widok na zalesione wzgórza morenowe, z drugiej, w odległości ok. 400 metrów, widoczny jest pas plaży i wody Zatoki Gdańskiej.
Odbywające się obecnie na torze gonitwy są bardzo reklamowane na terenie Sopotu. Niemalże na każdym słupie w miasteczku można spotkać ogłoszenie informujące o wyścigach. Trudno się dziwić, wszak to prawdziwe wydarzenie, nie tylko sportowe, ale także kulturalne i społeczne. Czekają na nie, nie tylko miłośnicy koni i zagorzali hazardziści, ale zwykli mieszkańcy Sopotu, którzy całymi rodzinami przybywają na tor.