Zaloguj się | Zarejestruj się
 

Łemkowie. Barwna kultura pustych gór

"Wędrując ścieżkami Beskidu Niskiego czy sąsiadującego z nim od zachodu Beskidu Krynickiego znajdujemy bardzo niewiele śladów łemkowskiej przeszłości. Czasem zdarzy się wspaniała w swym kształcie cerkiewka, osierocona chałupa, czasem kapliczka bez świątka i obrazu, albo zarośnięty cmentarz z kamiennymi krzyżami. Nawet krajobraz nie jest ten sam co dawniej, bo las zawładnął polami i ścieżki grzbietowe zamieniły się w mroczne tunele." (Roman Reinfuss "Śladami Łemków", Warszawa 1990).

Trudno uwierzyć, że kiedyś żyli tu ludzie. Opustoszałe doliny, zarośnięte gościńce, kłębowiska jeżyn i malin na zboczach gór skutecznie tezę tę zdają się potwierdzać.

Tymczasem to właśnie tutaj rozwijała się jedna z najciekawszych, najbardziej wyrazistych i odmiennych kultur obszaru Polski. Przed wojną niedoceniana, po sławetnej akcji "Wisła" na długo zapomniana, okazała się na tyle silna, że dzisiaj, po wielu latach niebytu, odradza się na nowo.

Od kilkunastu lat można wręcz mówić o renesansie kultury łemkowskiej, bo o niej mowa, a to za sprawą nie tylko samych jej przedstawicieli, ale także licznego grona sympatyków i pasjonatów zafascynowanych jej odmiennością.

Znajdująca się w dolinie Wisłoka nieistniejąca wieś Nieznajowa to jeden z najpiękniejszych zakątków Beskidu Niskiego. Beskid Niski Wołowiec - przydrożny krzyż z zakładu kamieniarskiego w Bartnem. Beskid Niski Cmentarz w Bielicznej. Beskid Niski Berest - przydrożne figury świętych. Beskid Niski

W Beskidzie Niskim na każdym kroku napotykamy ślady Łemkowskiej kultury. Od lewej - kapliczka w Nieznajowej, krzyż w Wołowcu, nagrobek na cmentarzu w Bielicznej i przydrożne świątki z Berestu.


Do "wypromowania" kultury łemkowskiej, w dużej mierze przyczynił się także wybitny polski etnograf Roman Reinfuss, dzięki fascynującej książce "Śladami Łemków", w której opisał zwyczaje i obrzędy tego niezwykłego ludu.

W pewnym momencie można było nawet mówić o modzie na Łemkowszczyznę, która po trosze zastąpiła przedwojenną modę na Huculszczyznę.

Łem się nie śmiej

Nazwa Łemków wzięła się z przezwiska. W ten żartobliwy sposób określali mieszkańców tej części Karpat zamieszkujący Bieszczady Bojkowie, nawiązując do często używanego przez tamtych słówka łem (tylko).

Początkowo żartobliwe określenie dość szybko zostało podchwycone przez badaczy regionu (jako pierwszy użył go w 1834 r. J. Lewicki), a następnie przez samych zainteresowanych (jako określenie grupowe zaczęto go używać po II wojnie światowej).

Według samych Łemków, odwołujących się do tradycji Wielkich Moraw, a niekiedy głoszących nawet pogląd jakoby byli pozostałością samej Rusi Kijowskiej, wywodzą oni swoje korzenie od Białochorwatów (Białochrobatów).

Banica. Beskid Niski Banica. Beskid Niski

Cerkiew typu łemkowskiego w Banicy. Beskid Niski


O wiele bardziej prawdopodobne jest jednak stanowisko polskich naukowców, którzy na ogół uważają, że ludność łemkowska powstała w wyniku nałożenia się na wcześniejsze polskie osadnictwo fal osadniczych wołosko-ruskich.

Powstała w ten sposób grupa etniczna charakteryzowała się wieloma odmiennymi cechami, poczynając od stroju poprzez budownictwo, na zwyczajach i dialekcie kończąc.

Obecnie Łemkowie rozproszeni są niemal po całej Polsce. Pomimo tego zachowali silną świadomość przynależności grupowej, choć nie ma wśród nich jednomyślności co do tego, czy są częścią narodu ukraińskiego czy też stanowią odrębny naród. Sporo z nich w ostatnich latach wróciło na dawne ziemie ojców w Beskid Niski.

Największe skupiska ludności łemkowskiej znajdziemy m.in. w Łosiu, Krynicy, Zdyni, Gładyszowie, Hańczowej, Nowicy, Zyndranowej, Uściu Gorlickim oraz w Bartnem i Bielance.

Corocznie w Zdyni organizowana jest największa na świecie impreza łemkowska "Łemkowska Watra".

Słowniczek:
Czuchania to najbardziej charakterystyczna część stroju Łemków, wyróżniająca ich spośród pozostałych mieszkańców Karpat. To brązowy, sukienny płaszcz z kapturem, na co dzień rozpięty i wyłożony na plecy.

Łemkowska chyża (chałupa) składała się z jednego budynku, w którym mieściła się zarówno część mieszkalna, jak i gospodarcza. Obie części były przedzielone sienią tzw. boiskiem, w którym odbywała się młócka i gdzie trzymano wóz.

Typowy krajobraz Beskidu Niskiego - droga z PGR Jasionka do Krzywej. Beskid Niski Stara łemkowska chyża w Skwirtnem. Beskid Niski

Typowy krajobraz Beskidu Niskiego - droga z PGR Jasionka do Krzywej. Na zdjęciu po prawej - stara łemkowska chyża w Skwirtnem.


Funkcję stodoły pełnił zazwyczaj obszerny strych. Tylko w sporadycznych przypadkach w łemkowskim obejściu istniał jeszcze drugi budynek, spełniający funkcję niewielkiego spichlerzyka. Charakterystyczne, bardzo długie łemkowskie chyże możemy spotkać jeszcze w wielu wsiach Beskidu Niskiego i Sądeckiego.

Autor: Szymon Narożniak

Skomentuj

Opcja tylko dla zalogowanych

 

Teraz zwiedzasz

Ostatnie komentarze

 
;-)))
Bogusław Nowak
2014-07-31 22:14:34
;-)))
Bogusław Nowak
2014-07-31 22:13:21
;-)))
Bogusław Nowak
2014-07-31 22:12:56
;-)))
Bogusław Nowak
2014-07-31 22:12:35
;-)))
Bogusław Nowak
2014-07-31 22:12:11
zobacz wszystkie komentarze