Zaloguj się | Zarejestruj się
 

Warszawa. Rzuć bracie blage i chodź na Prage

Warszawa prawobrzeżna często jest postrzegana jako ta gorsza, bo... leżąca po drugiej stronie Wisły, za mostami, za korkami, poza centrum. A może to nieprawda i to właśnie tutaj mamy szansę poznać prawdziwego ducha stolicy?

Gdy przeprawimy się na drugi brzeg Wisły, na Pragę Północ, poczujemy przede wszystkim ducha Warszawy przedwojennej. Większa część domów pochodzi z początku ubiegłego wieku, a w murach wielu z nich dopatrzymy się śladów po kulach karabinowych. Odkryjemy słynną Starą Pragę.

Ta część miasta cieszy się niestety złą sławą i obrosła mitem dzielnicy niebezpiecznej. Choć przyznać trzeba, że warszawiacy powoli przełamują stereotypy i ostatnio uczynili z niej modne miejsce wypadowe do coraz liczniej otwierających się lokali.

Bazar Różyckiego – słynne pyzy

Na Pradze Północ odnajdziemy także resztki warszawskiego folkloru. Na przykład na Bazarze Różyckiego –najstarszym, bo ponadstuletnim, bazarze Warszawy. Niegdyś kapele przygrywały tu ochoczo skoczne melodie, podczas gdy klienci z całego kraju robili długo wyczekiwane zakupy, a drobni "poczciwi" rabusie zarabiali na małych i dużych szwindlach i przekrętach.

Życie codzienne na Brzeskiej

Życie codzienne na Brzeskiej


Jednym słowem życie kwitło tu w całej swej bujności. Dziś bazar niestety podupada, a zakupy robią tam jedynie przyzwyczajeni doń prażanie. Ale nie zwykłe zakupy najważniejsze, co tam, liczą się pyzy. Znak firmowy "Różyca", słynne pyzy, które okrągłe babulinki nadal sprzedają! W słoikach okręconych gazetą, by dłużej ciepłe były. Mniam!

Starej Pragi stare podwórka i... misie

Stare podwórka spenetrować trzeba koniecznie z pieczołowitością godną złotnika. I przy okazji zapalić lampkę, jeśli dojrzy się niewielką kapliczkę. Jeśli zaś z dala dobiegną nas dźwięki podwórkowych piosenek to znak, że zbliżamy się do grającego pomnika. Tak, tak – jeden SMS i Praska Kapela Podwórkowa przeniesie nas do malowniczej przeszłości.

Praga PółnocPraga Północ

 Praga Północ - stare podwórka


Spacerując po Pradze, nie można nie odwiedzić brunatnych misiów, przedstawicieli warszawskiego ZOO mieszkających vis a vis jednej z najstarszych szkół w Polsce, czyli liceum i gimnazjum im. Władysława IV. Budowę szkoły rozpoczęto w 1905 r. Będąc w tym miejscu koniecznie trzeba odwiedzić także pobliską cerkiew p.w. św. Marii Magdaleny, która zachwyca sama w sobie.

Praga Południe – Grochów i fabryka Wedla

Kilkanaście minut jazdy tramwajem od centrum i jesteśmy na Pradze Południe. Na Grochowie, po którym to peregrynacje barwnie opisywał Andrzej Stasiuk. "Jak nie chcieliśmy załapać się na łomot, to przechodziliśmy na drugą stronę ulicy, żulia na ogół to honorowała". Kilka lat minęło, jednak wielu mieszkańców Warszawy nadal czuje się tu nieswojo...zupełnie niepotrzebnie.

Jedno z praskich podwórek. Warszawa

 Jedno z praskich podwórek


Nie zapominajmy  więc o fabryce Wedla na Grochowskiej i tym wszechobecnym zapachu czekolady. Kiedy będziemy przejeżdżać obok, jej aromat wedrze się do tramwaju, choćby przez zamknięte okna. Niedaleko stąd także do małej "Warszawy fabrycznej". Jeśli chcemy zobaczyć, skąd wyjeżdżały sławetne "Osy", gdzie mieściły się przedwojenne zakłady "Pocisk" i gdzie produkowano aparaty elektryczne, to dobrze trafiliśmy.

Włóczęgę po Grochowie urozmaici wizyta w Parku przy Podskarbińskiej (niegdyś był tu targ zwierzęcy), na której rośnie "święte drzewo". Wiszą na nim kapliczki, święte obrazki i plastikowe kwiaty przytwierdzone przez okolicznych mieszkańców. Podobno uchroniły drzewo przed wycięciem.

Saska Kępa zielenieje

A zielona Saska Kępa i jej wille? Dzielnica pikników i zabaw, która stała się ulubioną dzielnicą warszawskiej śmietanki okresu XX-lecia jest tuż tuż (sąsiaduje z najpiękniejszym w  tej części miasta Parkiem Skaryszewskim). Mieszkali tu malarze, aktorzy, architekci i pisarze. Ukochała ją także Agnieszka Osiecka. Ciekawe kto teraz zajmuje jej stolik w pobliskiej kawiarni Sax? Ten mały stolik w pierwszej z salek, tuż przy ścianie, ten po lewej stronie...

Święto Saskiej Kępy

 Święto Saskiej Kępy


Nieopodal Francuskiej stał niegdyś słynny Stadion Dziesięciolecia. Wkrótce pojawi się tu nowy obiekt i tylko łezka kręci się w oku, kiedy tak patrzeć, jak znika "Jarmark Europa". Nie tyle Europa, co świat - był przecież swoistą kulturową mozaiką na mapie stołecznych osobliwości. I tych należy w Warszawie szukać przede wszystkim.

Bo Warszawa da się lubić. Aby ją poznać, należy tylko zwolnić kroku (tak do krakowskiego tempa) i spróbować odkryć jej urok zaklęty nie tylko w polecanych przez wszystkie przewodniki miejscach. Należy otworzyć szeroko oczy i pozwolić się zadziwić. Warszawa może i nie zachwyca, ale na pewno potrafi oczarować.

(Gdy dzień zbliża się ku końcowi, najlepiej stanąć na Moście Śląsko-Dąbrowskim. Promienie słońca łagodnie otulają wtedy Stare Miasto i przeglądają się w oknach szklanych wieżowców. Warszawa skąpana w ognistej poświacie wygląda nad wyraz romantycznie). Jedziemy dalej.

 

zdjęcia: Igusza

Autor: Aleksandra Białas

Skomentuj

Opcja tylko dla zalogowanych

 

Teraz zwiedzasz

więcejKrainy i miejscowości

Beskid Sądecki

Beskid Sądecki to góry, które trudno sklasyfikować. Trochę w nich Bieszczadów a trochę Beskidu Niskiego. Są przepiękne kudłate bukami góry, które jesienią przybierają...

Pozostałe krainy i miejscowości