Warszawa prawobrzeżna często jest postrzegana jako ta gorsza, bo... leżąca po drugiej stronie Wisły, za mostami, za korkami, poza centrum. A może to nieprawda i to właśnie tutaj mamy szansę poznać prawdziwego ducha stolicy?
![]() | czytaj dalej |
Autor: Aleksandra Białas
Artykuł dodano: 2009-01-13 17:59:18
W Warszawie najbardziej wzruszają mnie kolorowe neony i wbite w bruk szyny nieistniejących już linii tramwajowych. Biegną ciasnymi uliczkami, by nagle urwać się niczym zbłąkana myśl. Mijają Muzeum Archeologii albo mkną ulicą Śniadeckich. Kiedykolwiek tamtędy przechodzę, nasłuchuję miarowego stukotu tramwajowych kół i próbuję wyobrazić sobie stolicę sprzed dziesiątek lat.
Wiele razy słyszałem, że Warszawa jest brzydka, zarówno od mieszkańców, jak i ludzi spoza stolicy. Sam jestem warszawiakiem od urodzenia i może właśnie dlatego muszę czasem stanąć obok i popatrzeć z pewnej perspektywy na swoje miasto, aby w niektórych przypadkach przyznać rację malkontentom, a w innych zdecydowanie zaprzeczyć.
Kamienne rzygacze są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym gdańskiego Głównego Miasta. Są ich dziesiątki, najwięcej na słynnej ulicy Mariackiej, ale również na uliczkach sąsiednich - od Św. Ducha po Ogarną.
Pozostałe felietony