Bodzentyn. Ach co to była za metropoliaNajchętniej błądzą w tych stronach miłośnicy koni. Niekoniecznie rumaków pod siodło, ale na pewno handlarze silnych jak byki perszeronów. Z całej Europy przybywają też do Bodzentyna, miłośnicy koniny, skupując od innych poczciwe siwki i kasztanki, które nadają się niestety już tylko pod nóż. Artykuł dodano: 2012-08-17 | Autor: Ryszard Biskup czytaj dalej |