Przez Szerzawy biegnie droga 756, łącząca Starachowice z Bodzentynem. Nie trudno tu trafić. W Szerzawach nie ma żadnych ciekawych zabytków. Najwyżej trochę starych domów, rozlatujące się ziemianki i kilka przydrożnych kapliczek, tak powszechnych w tej okolicy. Ot, zwykła ulicówka.
![]() | czytaj dalej |
Autor: Maciej Jelonek
Artykuł dodano: 2010-03-18
Warszawa prawobrzeżna często jest postrzegana jako ta gorsza, bo... leżąca po drugiej stronie Wisły, za mostami, za korkami, poza centrum. A może to nieprawda i to właśnie tutaj mamy szansę poznać prawdziwego ducha stolicy?
Od 1989 r. krajobraz wokół nas zmienia się w zastraszającym tempie. W miastach wyrastają kolejne wieżowce, na obrzeżach, jak grzyby po deszczu, mnożą się nowe magazyny, supermarkety i nowoczesne osiedla.
W Warszawie najbardziej wzruszają mnie kolorowe neony i wbite w bruk szyny nieistniejących już linii tramwajowych. Biegną ciasnymi uliczkami, by nagle urwać się niczym zbłąkana myśl. Mijają Muzeum Archeologii albo mkną ulicą Śniadeckich. Kiedykolwiek tamtędy przechodzę, nasłuchuję miarowego stukotu tramwajowych kół i próbuję wyobrazić sobie stolicę sprzed dziesiątek lat.
W Zdyni odbywa się największa impreza Łemkowska na świecie: "Łemkowska Watra".
Kamienne rzygacze są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym gdańskiego Głównego Miasta. Są ich dziesiątki, najwięcej na słynnej ulicy Mariackiej, ale również na uliczkach sąsiednich - od Św. Ducha po Ogarną.
Pozostałe felietony
|
|