Żyd na każdą okazję ma swoją prywatną modlitwę. Życie zarówno bałaguły jak szamesa i rabina jest modlitwą, wiecznym, intymnym dialogiem prowadzonym bezustannie z Bogiem. Rozmową o sprawach ważnych, bardzo ważnych i takich, całkiem całkowicie mało istotnych, ba - marginalnych. Na żydowską modlitwę, w zasadzie dobre jest każde miejsce, ale najlepsze z najlepszych to Leżajsk. W dodatku w chwili gdy dzień jest niezwykle szczególny, bo związany z kolejną rocznicą śmierci świętego męża, sprawiedliwego rabina Elimelecha.
![]() | czytaj dalej |
Autor: Ryszard Biskup
Artykuł dodano: 2010-03-16 18:11:37
21 dnia miesiąca Adar 1786 roku było zimno, ciemno i strasznie. Od rana lało z nieba i wył wiatr. Przez cały dzień było szaro i buro. Wszystko wskazywało na to, że zdarzyło się coś niezwykłego i niezrozumiałego. Rabin Elimelech z Leżąjska nie obudził się, nie otworzył oczu, nie przemówił do Żydów, którzy jak codziennie przyszli po poradę, po pomoc, przynieśli swoje kłopoty i zmartwienia. Odszedł.
Kamienne rzygacze są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym gdańskiego Głównego Miasta. Są ich dziesiątki, najwięcej na słynnej ulicy Mariackiej, ale również na uliczkach sąsiednich - od Św. Ducha po Ogarną.
Pozostałe felietony