Mój znajomy kapitan przez lata utrzymywał mnie w przekonaniu, że prawdziwe żeglarstwo morskie to małe jachty i nieliczna załoga. Wielkie żaglowce – mawiał – to czysta komercja i zmierzch Bogów. Z takim nastawieniem jechałem w 2000 roku na regaty "The Tall Ships Races" do Gdańska. Moim pierwszym żaglowcem był meksykański Cuauhtemoc. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
![]() | czytaj dalej |
Autor: Szymon Narożniak
Artykuł dodano: 2009-07-01 22:35:09
Kamienne rzygacze są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym gdańskiego Głównego Miasta. Są ich dziesiątki, najwięcej na słynnej ulicy Mariackiej, ale również na uliczkach sąsiednich - od Św. Ducha po Ogarną.
Pozostałe felietony