Wiatr halny. Charakterystyczny dla regionu Podhala, ale mający, ponoć, destrukcyjne oddziaływanie na samopoczucie ludzi w całym kraju, aż po najdalsze północne obszary. Doświadczam! Towarzyszy mu spory spadek ciśnienia i nagła zmiana temperatury (zimą zawsze odwilż). Wszystko zaczyna się powoli...
![]() | czytaj dalej |
Autor: Anna Miszalska-Gąsienica
Artykuł dodano: 2009-12-12 22:27:45
W Orawce znajduje się jeden z najcenniejszych zabytków sztuki sakralnej w Polsce. Pochodzący z 1651 r. drewniany kościół św. Jana Chrzciciela należy do absolutnych perełek architektonicznych w skali kraju, Europy i Świata.
Niedaleko wielkopolskiego Wolsztyna leży wieś Obra, w której mieści się pocysterski zespół klasztorny. Cystersi - w przeciwieństwie do Benedyktynów, którzy swoje opactwa budowali na wzniesieniach - lubili lokować się na terenach nizinnych, bagiennych, w dolinach, między rozlewiskami.
Czasy PRL. Podrzędna stacja PKP. Na stacji, w kłębach pary krztusi się potężna lokomotywa. Zafascynowany tym widokiem, zagraniczny turysta wyciąga aparat fotograficzny i portretuje parowóz. W jednej chwili pojawiają się służby mundurowe, milicjant żąda zniszczenia kliszy ...
Decyzja zapadła – wybieramy Gorce. Przed wyjazdem wieczorami ślęczałem nad mapami, wybierałem miejsca, do których chciałbym dotrzeć, przyglądałem się szlakom, przypominałem sobie pierwszy pobyt w tych okolicach. Sześć lat – zleciało jak z bicza strzelił…
Mój znajomy kapitan przez lata utrzymywał mnie w przekonaniu, że prawdziwe żeglarstwo morskie to małe jachty i nieliczna załoga. Wielkie żaglowce – mawiał – to czysta komercja i zmierzch Bogów. Z takim nastawieniem jechałem w 2000 roku na regaty "The Tall Ships Races" do Gdańska. Moim pierwszym żaglowcem był meksykański Cuauhtemoc. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
Z sarkazmem odnosiłem się do swoich koleżanek z pracy zachwycających się romantycznymi filmami, na których aktorki uganiały się konno po plaży. Ów sarkazm minął bezpowrotnie odkąd sam miałem okazję tego doświadczyć. I to nad polskim morzem.
Gdy przewoźnik gwałtownym ruchem ręki zmącił spokojną toń podziemnej rzeki, z jej krtani wydobył się żałosny, ale krótki jęk. Falą odpłynął ból rozbitego lustra wody i rzeka znów zamilkła. Gdy łódź przewoźnika odbiła od brzegu, skarga jej skrzypiących starych kości rozbiła się głuchym dźwiękiem o ściany jaskini i szybko zgasła. Ciemność pożerała każdy dźwięk i każdy kolor. Ciemność, którą kaleczyło jedynie widoczne w oddali migotliwe światło pochodni. Tarnowskie Góry skrywają w sobie miejsce martwej ciszy, martwych kolorów, ale także kolorów tęczy.
Uśmiechnij się, jesteś w Gdyni - u progu swoich terytorialnych granic. Tymi słowami Gdynia wita każdego, kto odwiedzi to gościnne miasto. Niektórzy zostają tu już na zawsze, rozkochani w jego pozytywnej atmosferze i architekturze krajobrazu. Absorpcja migrantów w Gdyni kończy się z chwilą, gdy na pytanie: "skąd jesteś?", uśmiech wyprzedzi odpowiedź. To moment, gdy mieszkaniec Gdyni staje się Gdynianinem.
Bęczków, niby zwyczajna wieś, jakich wiele. Warto się tu jednak wybrać, aby poczuć świętokrzyskie klimaty. Warto porozmawiać z tutejszymi ludźmi. Zadać im kilka pytań na temat starej zagrody czy polnego krzyża. Jeden z mieszkańców wsi, którego zagadnąłem podczas ostatniej wycieczki rowerowej, westchnął: "Tyle tu ciekawych rzeczy się kryje, a nikogo to nie interesuje".
Kamienne rzygacze są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym gdańskiego Głównego Miasta. Są ich dziesiątki, najwięcej na słynnej ulicy Mariackiej, ale również na uliczkach sąsiednich - od Św. Ducha po Ogarną.
Pozostałe felietony
|
|