Bieszczady to wolność i pułapka zarazem. Przyjechałeś raz - będziesz wracał. Dzikie, puste, odludne... Któż z nas nie doświadczał chwil, kiedy miał ochotę wszystko rzucić i wyjechać w... Bieszczady. Wielu, uczyniwszy to, już nigdy stamtąd nie powróciło. One way ticket. Ci, co zostali, budowali mit polskiego Dzikiego Zachodu, samemu stając się żywymi legendami bieszczadzkich „prerii".
![]() | czytaj dalej |
Autor: Szymon Narożniak
Artykuł dodano: 2008-07-12 21:29:13
W Smolniku znajduje się jedna z najpiękniejszych cerkwi w Bieszczadach.
W Równi zachowała się jedna z najpiękniejszych, a właściwie to najpiękniejsza cerkiew w Bieszczadach.
Na początku były góry. Chcieliśmy wejść na każde, nawet najmniejsze wzniesienie. Chcieliśmy wejść wszędzie. Każdy szczyt był potencjalnym „nieprzyjacielem" i dopiero „zaliczenie" go czyniło zeń naszego sprzymierzeńca. Chcieliśmy oglądać tylko takie góry, na których byliśmy. To była nasza idea, zmora i wolność zarazem.
Dwie wsie. Dwie cerkwie. Dwie pustki. Mnóstwo krzyży.
Czym osławiony „Worek" jest dzisiaj? Ile stracił ze swojej tajemniczości, niedostępności i posmaku przygody? Czy odnajdziemy w nim echa słów przytoczonych poniżej, a napisanych grubo ponad 20 lat temu?
Będąc w Bieszczadach, nie sposób nie zwrócić na nie uwagi. Chociaż zachowało się ich bardzo niewiele, wcześniej czy później trafimy na nie i wzbudzą nasz zachwyt. Bieszczadzkie cerkwie. Małe cuda drewnianej architektury.
Bieszczady od zawsze otaczał szczególny nimb. To właśnie tam jeździło się, żeby zasmakować samodzielności, samotności i przygody. Tam cementowało się przyjaźnie i woziło swoje pierwsze miłości. Zimą, wiosną, latem i jesienią Bieszczady oferowały coś, czego nie sposób było zaznać w innych górach. Dawały poczucie wolności.
W Milówce odbywa się jeden z najbarwniejszych i najbardziej widowiskowych spektakli plenerowych w polskich górach. To "Żywieckie Gody" - Przegląd Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych, jedna z najstarszych i najbardziej oryginalnych imprez folklorystycznych w Beskidach i daleko poza nimi.
Znajdująca się w Jeleśni drewniana karczma to istne cacuszko. W kategorii "karczm dużych" mogłaby z powodzeniem konkurować o miano najpiękniejszej w Polsce.
Kamienne rzygacze są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym gdańskiego Głównego Miasta. Są ich dziesiątki, najwięcej na słynnej ulicy Mariackiej, ale również na uliczkach sąsiednich - od Św. Ducha po Ogarną.
Pozostałe felietony
|
|